Dzień Kobiet. Historia 3 zapomnianych Opolanek.

 

Wszystkim Paniom z okazji ich święta składam najserdeczniejsze życzenia ! 
To własnie w takim dniu jak ten przypomnieliśmy w mieście historię 3 znanych Opolanek, które do tej pory są w Opolu zapomniane.

Warto by Prezydent Miasta również dla nich znalazł w przestrzeni publicznej miejsce do upamiętnienia.

Oto treść pisma z dnia 08.03.2018 do Prezydenta Miasta Opola:

Dostrzegając niewielką obecność kobiet w opisach poświęconym historii naszego miasta, pragniemy w tym szczególnym dniu wnioskować o  upamiętnienie w przestrzeni publicznej trzy szczególne kobiety, Opolanki.

Julia Friedländer (30 marca 1802 -26 kwietnia 1878) , z domu Löwy-Blühdorn, urodzona w Bruntalu na Morawach, żona Marcusa Friedländera założyciela Browaru Zamkowego. Mieszkańcy miasta nazywali ją „Schloss Julie”, czyli zamkową Julią lub Julią z Zamku. Zana była ze swojej szczodrości i charytatywności. Nie było podobno ofiary jakiejkolwiek klęski, często powodzi w mieście, której by w jakiś sposób nie pomogła, bez względu na wyznanie lub pochodzenie. Za opiekę na rannymi żołnierzami w wojnie prusko – francuskiej otrzymała, jako pierwsza Żydówka w Cesarstwie Niemieckim Order Luizy I Klasy. Ważnym
i widocznym w mieście wydarzeniem, były obchodzone uroczyście 10 listopada 1874 roku złote gody małżeństwa Friedlaenderów. Jubilatom gratulował między innymi prezydent rejencji opolskiej von Hagemeister. Delegacja rady miejskiej ofiarowała jubilatom piękny album z widokami Opola. Jednym z najpiękniejszych prezentów, jakie otrzymali jubilaci, był złoty wieniec mający tyle gałęzi, ilu dzieci doczekali się małżonkowie (11) i tyle gałązek, ile wnuków i prawnuków (33 + 3).O 14.00 w pięknie udekorowanej i pełnej gości synagodze rozpoczęło się uroczyste nabożeństwo celebrowane przez rabina, Adolfa Wienera. Życzenia jubilatom składali także przedstawiciel Kościołów katolickiego, ks. kanonik Porsch
i ewangelickiego, ks. superintendent Geisler. Obaj dziękowali, zwłaszcza pani Julii, za opiekę nad biednymi wszystkich wyznań.

Źródła:  http://www.beatricevierneisel.de/namen/rfp-oppeln-1944.html,

http://opole.wyborcza.pl/opole/56,35086,21469651,julia-friedlaender-czyli-pomoc-ponad-podzialami,,5.html

https://www.geni.com/people/Julie-Friedl%C3%A4nder/6000000026825788672

http://opolskie.regiopedia.pl/wiki/rodzina-friedlaenderow

Maria Galon,  siostra Agapina. Była przełożoną sióstr franciszkanek,  które ukrywały poszukiwanych Żydów.  Jej imię zakonne pochodzi od zlatynizowanej formy greckiego słowa agape, oznaczającego miłość. Ta wyjątkowa i zapomniana postać urodziła się 7 listopada 1886 r. w Nowej Wsi Królewskiej (obecnie dzielnica Opola). Była córką rolnika Bartłomieja Galgon i Julianny Galgon (z domu Sobotta). Rozpoczęła swój postulat zakonny 19 sierpnia 1908 r. Po I wojnie światowej, 18 maja 1922 r., uznano jej wykształcenie pielęgniarskie i s. Maria Galgon rozpoczęła pracę dla chorych i cierpiących mieszkańców Opola – bez względu na ich przekonania religijne – w tym miejscowych protestantów i Żydów. Wraz z dojściem do władzy Hitlera i NSDAP, rozpoczęły się komplikacje w udzielaniu pomocy medycznej Żydom. Problemy dla sióstr zaostrzyły się jeszcze bardziej w drugiej połowie lat 30., szczególnie w okresie po wygaśnięciu konwencji genewskiej w 1937 r. Jeszcze trudniejsza i bardziej heroiczna wydaje się opieka medyczna nad Żydami podjęta już po rozpoczęciu wojny. Opiekę oraz warunki odejścia i godnej człowieka śmierci zawdzięcza franciszkance troje bezbronnych, chorych i prześladowanych Żydów opolskich. Ich losy wyłaniają się z dokumentów: kart uzupełniających ogólnoniemieckiego spisu statystycznego z 1939 r. oraz z kart akt zgonów niemieckiego urzędu stanu cywilnego. Pierwszy z żydowskich podopiecznych s. Agapiny – Maximilian Heimann, pochodził z Ligoty Prószkowskiej. Siostry franciszkanki szpitalne często udzielały tam pomocy medycznej. Wiadomo o nim, że w 1939 r. miał 67 lat.Pewność co do losów małżeństwa Antonii i Saula Wendriner mamy na podstawie aktów zgonów. Antonie Primker, pochodząca z Hulczyna niedaleko Raciborza (obecnie czeskie miasto Hlucin), zmarła wiosną 1940 r. na wadę serca. Niedługo później, z powodu raka żołądka umarł jej mąż. Antonia przeżyła 73 lata, natomiast Saul 68 lat. Siostra Agapina przeżyła wojnę i ewakuację szpitala w styczniu 1945 r. do miejscowości Weida w Turyngii i w 1946 r. powróciła do Opola z całym wyposażeniem szpitalnym. W okresie powojennym władze komunistyczne zwolniły zakonnice i wypowiedziały im mieszkanie w założonym przez fundację kościelną szpitalu. Musiały one zamieszkać w małym budynku przy ul. Grunwaldzkiej 7 w Opolu, gdzie do swojej śmierci w dniu 25 lutego 1964 r. s. Agapina była przełożoną konwentu franciszkanek szpitalnych z Opola.

Źródło: https://opinie.wp.pl/zapomniana-pomoc-dla-zydow-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-franciszkanki-z-opola-ratowaly-umierajacych-6126042268288641a?ticaid=115064&_ticrsn=3

Elisabeth Grabowski  urodzona w Raciborzu była pisarką, badaczką folkloru i dziejów ojczystych, uznana została za „pionierkę pracy ojczyźnianej“, dla młodych była – jak zapisał Sczodrok – „kochaną górnośląską ciocią-bajarką“. Grabowski interesowała się przeszłością Górnego Śląska w czasie, „gdy zainteresowania regionalne nie były jeszcze dość głębokie“. Charakter Elizabeth Grabowski cechowała „witalność“, „żarliwa miłość do stron ojczystych“, „czuły związek z naturą“ i „niezwykle godny uwagi talent twórczy “ w pisarstwie i badaniach regionalnych. Jak podkreślała Joanna Rostropowicz, jej ponadczasowa zasługą jest „zachowanie obrazu dawnego Górnego Śląska, końca XIX i początku XX wieku”. Ojciec Elisabeth Grabowski początkowo był kupcem w Raciborzu, następnie zatrudnił się jako urzędnik na kolei, co spowodowało liczne przeprowadzki rodziny. Grabowscy mieszkali w Austrii, później przez trzynaście lat w przemysłowej części Górnego Śląska, by w końcu powrócić do Raciborza. Matka, zmarła młodo. Wychowaniem czterech córek zajmował się ojciec.  Mieszkała w Opolu od 1915 roku do swojej śmierci. Klęska Niemiec w I wojnie światowej, jak i wojna domowa oraz podział jej ojczystego Górnego Śląska (pomiędzy Niemcy i Polskę) były dla niej „głębokim wstrząsem“ Elisabeth Grabowski mieszkała w Opolu w mieszkaniu przy Sternstr. 21 (ul. Reymonta) wraz ze swoimi dwoma siostrami: Gertrud – korespondentką handlową i pisarką (1868-1931) oraz Hedwig – malarką i nauczycielką rysunku (zm. po lutym 1935). Wszystkie trzy „stanowiły rodzinę i w Opolu oraz na Górnym Śląsku nie były nieznane“. Czwarta siostra Martha (1862 – 1945/46) poświęciła się muzyce, była też bliską przyjaciółką kompozytora Richarda Wetza (1875-1935).Grabowski wiele podróżowała po Górnym Śląsku. Zbierała materiały etnograficzne, a w odwiedzanych miejscach poznawała ludzi i ich zwyczaje. Wygłaszała też publiczne wykłady na tematy etnograficzne, co w owym czasie miało charakter pionierski. Pisywała także do miesięcznika „Der Oberschlesier“.  Była autorka 17 opracowań i wielu artykułów. Po śmierci została pochowana na cmentarzu przy ulicy Wrocławskiej.

Źródło: http://www.cmentarzopole.pl/biogram/person/13/elisabeth-grabowski

Dziękujemy za podjęcie inicjatyw przez Pana Prezydenta w kierunku upamiętnienia w/w Opolanek.

W imieniu Klubu Radnych
Mniejszość Niemiecka – Dla Samorządu

Marcin Gambiec
Przewodniczący

 

 

Reklamy

Autor: Gambiec Marcin - Radny Miasta Opola

www.gambiec.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s